Czytasz posty wyszukane dla zapytania: gotowanie rosołu





Temat: PRZEPRASZAM


Nie smierdzi to pewnie zyje ;)


     Ja czuje nie wiem jak ty fuuu, ale to moze moja mam rosół gotuje ;-)

Ew. na krawezniku...

--
   No fakt albo na żyrandolu


Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: PRZEPRASZAM
Użytkownik Paula napisał:


     Ja czuje nie wiem jak ty fuuu, ale to moze moja mam rosół gotuje ;-)


Oj, to ja Cie nie odwiedze, jak taka kuchani cudowna :P


|   No fakt albo na żyrandolu


Eeee na zyrandolu za latwe i za pospolite :P

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Kurde, szkoda Kubicy..:-(


[Kuba] wrote:
Pamelka ponapisywal(a):

| Kumpel rowniez ma Coyote, dwa lata mlodsza od mojej, i im ciagle cos
| dolega! Olej, filtry, hamulce...

Musi niefartowny egzemplarz trafil...


No, jakos tak pecha ma :(
Inna sprawa, ze on lubi szukac dziury w calym ;)


| Cos jeszcze chcialam napisac, ale sie rozproszylam ;)

Skup sie! ;)


Rosol gotuje! ;)

P.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Kurde, szkoda Kubicy..:-(
Pamelka ponapisywal(a):


Inna sprawa, ze on lubi szukac dziury w calym ;)


Aaaa... takie buty... :)


| Cos jeszcze chcialam napisac, ale sie rozproszylam ;)

| Skup sie! ;)

Rosol gotuje! ;)


No to tym bardziej! Chyba nie chcesz go zepsuc? ;)

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: cichy obrazek

"Marek P." w wiadomości


[wersja oryginalna]
[wersja ryzykowna]
[wersja filologiczna]
[wersja zaimkowa]
[wersja statyczna]
[wersja modernistyczna]


wersja realistyczna:

jedna ma wielkie oczy
-- druga gotuje rosół

tak czy siak wpada się przez oko ;-)

a.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: śtyry łapy
bałwany z zupiej fali
dziesięć w skali Rosoła
soli dodajcie soli
ledwie słyszalny głos woła
potwory wypełzły na wierzch
setki szklistych par gał
makaronowe macki
wrogo skłębionych ciał
dochodzi do jedenastu
kipiel bulgoce i pluje
nie podchodź bez warzechy
gdy się rosół gotuje
ledwie zanurzysz czubek
rzucą się makarony
krwiożercze marchwie selery
i kurze łapy - cztery

LSC

2002-03-05

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: śtyry łapy

Użytkownik "dwaj panowie trzej" :


bałwany z zupiej fali
dziesięć w skali Rosoła
soli dodajcie soli
ledwie słyszalny głos woła
potwory wypełzły na wierzch
setki szklistych par gał
makaronowe macki
wrogo skłębionych ciał
dochodzi do jedenastu
kipiel bulgoce i pluje
nie podchodź bez warzechy
gdy się rosół gotuje
ledwie zanurzysz czubek
rzucą się makarony
krwiożercze marchwie selery
i kurze łapy - cztery


Dziękuję bardzo za ten rosół, acz czosnku tu jeszcze brakuje i pora oraz
pietruszki. :-)
cholera chyba zacznę wrzucać do rosołu skrzydełka :-)

pod wrażeniem :-)
jamc

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: śtyry łapy


dwaj panowie trzej wrote:
bałwany z zupiej fali
dziesięć w skali Rosoła
soli dodajcie soli
ledwie słyszalny głos woła
potwory wypełzły na wierzch
setki szklistych par gał
makaronowe macki
wrogo skłębionych ciał
dochodzi do jedenastu
kipiel bulgoce i pluje
nie podchodź bez warzechy
gdy się rosół gotuje
ledwie zanurzysz czubek
rzucą się makarony
krwiożercze marchwie selery
i kurze łapy - cztery


poślizg na z... zupiej......;-) R.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Wloska bigutta
Przepraszam bardzo, jezeli sie tu powarzam, ale wyslalem wcczesniej to
pytanie na te grupe i na liste pl.rec.kuchnia i mam wrazenie,ze tu nie
dotarlo,

Czy ktos wie cos wiecej nco znaczy wloskie slowo "bigutta"?  Jest to
podobno rodzaj garnka do gotowania rosolu, a takze sam rosol i powstal z
niego na zimno galareta.  Co to znaczy dokladniej? Czy to slowo
wspolczesne czy archaiczne?  Z jakiego regionu? Wszelkie informacje mile
widziane.

Wladyslaw

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Wloska bigutta


Przepraszam bardzo, jezeli sie tu powarzam, ale wyslalem wcczesniej to
pytanie na te grupe i na liste pl.rec.kuchnia i mam wrazenie,ze tu nie
dotarlo,

Czy ktos wie cos wiecej nco znaczy wloskie slowo "bigutta"?  Jest to
podobno rodzaj garnka do gotowania rosolu, a takze sam rosol i powstal z
niego na zimno galareta.  Co to znaczy dokladniej? Czy to slowo
wspolczesne czy archaiczne?  Z jakiego regionu? Wszelkie informacje mile
widziane.

Wladyslaw

--
Wladyslaw Los


Cześć, odpowiedziałam już w kuchni, ale powtórzę to, czego udało mi się
dowiedzieć:
podaję za słownikiem DEVOTO&OLI: bigutta: 1. duży garnek służący do
gotowania makaronu i innych potraw, a także ilość jedzenia ugotowana w takim
garnku. 2. częściej: jedzenie o nieokreślonym i niezachęcającym do spożycia
wyglądzie. Etymologia nieznana.
Słowo rzadkie, bo na przykład w słoniku ZANICHELLIEGO w ogóle nie występuje.

Pozdrowienia
Agnieszka Michalska-Rajch, tł. przys. j. włoskiego i francuskiego w Łodzi

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Prawda okocim


co to jest "kec"?


Nie wiesz? Kec to jest to co powstaje po kacu a nazwa pochodzi stąd że jak
się rano budzisz na kacu to możesz powiedzieć tylko "aaaaa" a potem jak
ktoś Ci zaproponuje jedzenie to mówisz tylko "eeeee"

tax
-Czemu kobieta w czasie okresu gotuje rosół w siedmiu garnkach?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
-BO TAK!!!

tax 2
Kurwa jego jebana w dupę ciężkim i grubym chujem mać, powiedział majster a
potem szpetnie zaklął...
(wiem że normalnie jest z żeglarzem lub bosmanem ale mam praktyki
studenckie na budowie...)

i bonus (-;

Idzie sobie ksiądz drogą we wsi słyszy jak chłop na podwórku strasznie
klnie.
- Chłopie, czemu tak klniesz?
- Bo mi się sławojka rozjebała.
- No ale to może chociaż owijaj w bawełnę?
- Co owijaj w bawełnę? Deskami opierdolę naokoło i chuj!

i jeszcze coś z dzisiaj (jak patrzę na niektórych agentów na budowie to mi
się przypomina)

-Panie Majster! Szpadel się złamał!!!
-To się o betoniarkę oprzyj!!!

I hasła bojowe na budowie (było całkiem niedawno ale...)

Robota nie chuj! Tydzień stać może.
Przyjdzie walec i wyrówna... albo się skuje... albo się narzuci tynku
więcej...

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: kolagen

 proszę mi powiedzieć jakim produktem żywnościowym


najlepiej zastąpić drogi kosmetyk i dostarczyć organizmowi potrzebną ilość
kolagenu,wiem że galaretki zawierają ten składnik,


Najlepszy jest długo gotowany rosół na jakimś mięsku zawierającym sporo
tkanki łącznej (żylaste) i kości.

Pozdrawiam
Leszek

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: kolagen


 proszę mi powiedzieć jakim produktem żywnościowym
| najlepiej zastąpić drogi kosmetyk i dostarczyć organizmowi potrzebną ilość
| kolagenu,wiem że galaretki zawierają ten składnik,

Najlepszy jest długo gotowany rosół na jakimś mięsku zawierającym sporo
tkanki łącznej (żylaste) i kości.


w jakim sensie jest najlepszy?

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: kolagen

| |  proszę mi powiedzieć jakim produktem żywnościowym
| najlepiej zastąpić drogi kosmetyk i dostarczyć organizmowi potrzebną
ilość
| kolagenu,wiem że galaretki zawierają ten składnik,

| Najlepszy jest długo gotowany rosół na jakimś mięsku zawierającym sporo
| tkanki łącznej (żylaste) i kości.

w jakim sensie jest najlepszy?

W sensie pytania.
Z Tobą Janku, to chyba jak z małym dzieckiem co to ciągle pyta:
a po cio to?
a cio to jest?
a ciemu?
Przy trzecim pytaniu w zęby!

Pozdrawiam
Leszek

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: kolagen


| |  proszę mi powiedzieć jakim produktem żywnościowym
| najlepiej zastąpić drogi kosmetyk i dostarczyć organizmowi potrzebną
ilość
| kolagenu,wiem że galaretki zawierają ten składnik,

| Najlepszy jest długo gotowany rosół na jakimś mięsku zawierającym
sporo
| tkanki łącznej (żylaste) i kości.

| w jakim sensie jest najlepszy?

W sensie pytania.


 konkretnie prosze


Z Tobą Janku, to chyba jak z małym dzieckiem co to ciągle pyta:
a po cio to?
a cio to jest?
a ciemu?
Przy trzecim pytaniu w zęby!


bijesz w żeby małe dzieci tlko za to ,że zadaja pytania?? LOL to chyba tak
masz po odzyskaniu człowieczeństwa :))

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Blog Trystero [POLITYKA] [BLOG]
W artykule cyfer napisał(a):


| Ale każdy "grzyb" po stronie PO to jest zasługa PO, a nie PiS, a każdy
| "grzyb" po stronie PiS to jest zasługa SLD.

| Jakieś rozdwojenie jaźni macie?

Przecież to szkoła Donia, tylko na odwyrtkę. Zryło, oj zryło.


No to przeca mówię, że Wam zryło.


| Faktem jest, że
| artykuł wspominał o okresie rządów PiSu, który uważacie za złoty
| okres,

| Spojrzałem w lewo i prawo - jestem sam. I tak nie uważam.

| Oj jest Was w chuj więcej. Na tej grupie rzekłbym nawet, że jest Was
| za dużo, a merytorycznie za mało.

Jakieś badania prowadzisz? Zlecenie masz?
A coś ad rem?


To Wasi "ziomale" chcieli by nawet do gotowania rosołu trzeba było mieć
specjalne papiery, więc ich spytaj.


| Może ustalcie jedną wersję, a potem pogadamy, ok?

| Boję się Was. Zrozum, jestem sam.

| A kot idola gdzie?

Nie mam. Idola, znaczy się. I przepraszam postronnych czytelników, że _musiałem_
to dopisać. Taki target :|


Chusteczkę Ci podać byś się wypłakał bez brudzenia fartuszka?

pozdr,
fEnIo

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Blog Trystero [POLITYKA] [BLOG]
<<Bartosz Feński aka fEnIo| wrote:


| Przecież to szkoła Donia, tylko na odwyrtkę. Zryło, oj zryło.

No to przeca mówię, że Wam zryło.


Mów do mnie jeszcze.


| Oj jest Was w chuj więcej. Na tej grupie rzekłbym nawet, że jest Was
| za dużo, a merytorycznie za mało.

| Jakieś badania prowadzisz? Zlecenie masz?
| A coś ad rem?

To Wasi "ziomale" chcieli by nawet do gotowania rosołu trzeba było
mieć specjalne papiery, więc ich spytaj.


Jeżeli Tobie zlecenie kojarzy się z koncesją, to aż boję się zapytać o
"ziomali".


| Boję się Was. Zrozum, jestem sam.

| A kot idola gdzie?

| Nie mam. Idola, znaczy się. I przepraszam postronnych czytelników,
| że _musiałem_ to dopisać. Taki target :|

Chusteczkę Ci podać byś się wypłakał bez brudzenia fartuszka?


W sprawie fartuszka to nie do mnie. Prędzej do kumpli piekłoszczyka Bronisława.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: DURNE ZACHOWANIA
On Mar 8, 10:57 am, "Warrior" <warr@listy.skrzynka.plwrote:


I nich by jej tam było, ale na wszystkich?
Na mnie też?
No nie mogę... nie mogę...


A dlaczego kobieta w pewnych okresach miesiąca gotuje rosół w trzech
garnkach?
Bo, tak.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: DURNE ZACHOWANIA
Użytkownik ZbyszekZ napisał:


On Mar 8, 10:57 am, "Warrior" <warr@listy.skrzynka.plwrote:

| I nich by jej tam było, ale na wszystkich?
| Na mnie też?
| No nie mogę... nie mogę...

A dlaczego kobieta w pewnych okresach miesiąca gotuje rosół w trzech
garnkach?
Bo, tak.


- Od 17 lat mnie ciąglę poprawiasz, co nie powiem, to mnie zaraz
strofujesz! - żali się mąż, żonie.

- Od 18 lat, kochanie.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: CZOSNEK na zaziebienie
Użytkownik "STranger" napisał:


chciała mi udowodnić że szpinak jest smaczny. Cóż... przeliczyła
się, a ja niestety mam teraz awersję do szpinaku w każdej postaci.


Bo jest smaczny! Wystarczy go odpowiednio doprawić. Imbir rządzi, ale
to nie jedyny wariant :)
Też szpinaku nie lubiłam, ale zostałam przekonana. Po dobroci ;)


Animka na podobnej zasadzie obrzydziła sobie czosnek raz na zawsze.


Ja nie cierpię pietruszki. Szkodzi mi gdy gotuję rosół... Ciekawe, czy
przypadek astmy po olejkach eterycznych z jarzyn rosołowych został już
opisany przez naukę :) Jakby co, to się polecam.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: CZOSNEK na zaziebienie


Aicha wrote:
Użytkownik "STranger" napisał:

| chciała mi udowodnić że szpinak jest smaczny. Cóż... przeliczyła
| się, a ja niestety mam teraz awersję do szpinaku w każdej postaci.

Bo jest smaczny! Wystarczy go odpowiednio doprawić. Imbir rządzi, ale
to nie jedyny wariant :)
Też szpinaku nie lubiłam, ale zostałam przekonana. Po dobroci ;)


prawda jest taka, że prawdziwy smak szpinaku można odkryć gdy je się go
rozmrożonego, nie gotowanego, bez żadnych przypraw - tak "na surowo". Ale
żeby naprawdę poczuć jego smak (jak i smak każdej innej potrawy), trzeba
przez przynajmniej pół roku nie używać żadnych ostrych przypraw.


Ja nie cierpię pietruszki. Szkodzi mi gdy gotuję rosół... Ciekawe, czy
przypadek astmy po olejkach eterycznych z jarzyn rosołowych został już
opisany przez naukę :) Jakby co, to się polecam.


akurat alergia na pietruszkę jest dość popularna.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: CZOSNEK na zaziebienie
Aicha pisze:


Użytkownik "STranger" napisał:

| chciała mi udowodnić że szpinak jest smaczny. Cóż... przeliczyła
| się, a ja niestety mam teraz awersję do szpinaku w każdej postaci.

Bo jest smaczny! Wystarczy go odpowiednio doprawić. Imbir rządzi, ale
to nie jedyny wariant :)
Też szpinaku nie lubiłam, ale zostałam przekonana. Po dobroci ;)


Faktycznie, może coś w tym jest, że musi być odpowiednio przyprawiony?
Tak mi często ludzie mówią, ale jakoś nie mam nigdy chęci się
przekonywać, heh :)


Ja nie cierpię pietruszki. Szkodzi mi gdy gotuję rosół... Ciekawe, czy
przypadek astmy po olejkach eterycznych z jarzyn rosołowych został już
opisany przez naukę :) Jakby co, to się polecam.


Ciekawe... Nas pocieszenie w formie anegdoty powiem Ci, że intuicyjnie
możesz mieć rację co do pietruszki w pewnych okolicznościach ;)
Bowiem oglądałem jakiś czas temu film dokumentalny na jakimś tam
discovery o dziwnych przypadkach zatrucia śmiertelnie groźnymi
bakteriami w USA. Okazało się, że ofiary tych zatruć jadły różne posiłki
w różnych restauracjach na terenie kraju, ale mozolne śledztwo wykazało,
że winna była surowa pietruszka (natka) którą osypywano dania tuż przed
zaserwowaniem klientom. Pietruszka była sprowadzana z Meksyku i na
polach jeszcze nawadniana skażoną wodą, stąd zawierała na liściach
śmiertelne bakterie.
Wniosek - unikać częstego biesiadowania w restauracjach i myć zawsze
owoce, warzywa i jarzyny ;)

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: admin - osla lawka
nu, dzieki za wszystkie porady cukrzycowe. zapytam sie lekarza nastepnym razem.
nu, zyd jadajacy czosnek tez moze dostac cukrzyce. przeciez wiesz dobrze, ze my
narod wybrany...... dla curesow (cures = klopot, zmartwienie po zydowsku).
ona ma dobrego lekarza, kierownik oddzialu cukrzycy mlodziezowe w hadassie,
jeden z lepszych szpitali uniwersyteckich na swiecie, mamy tez dosyc suckesow na
tym polu.... a ty mi zdradz szybko, skad u ciebie taka wiedza? nie mow tylko ze
ty doktor i twoja specjalnosc cukrzyca, bo padne zemdlona zaraz kolo computera...

a ja zuple czosnkowa to gotuje rosol z warzyw i ciut kosci dobrych, z kupa
czosnku, potem dodaje pomidory (bez skorki) jeszcze ciut pogotowac, przetrzec,
zagescic, doprawic sola, pieprzem no i oczywiscie czosnkiem, i wsypac croutons
domowej roboty. tez rozgrzewa i pycha.
nu, ile stopni macie na florydzie dzisiaj? przeciez nie - 10???? pa Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Dana co ty robisz
ci daje, ale nie jestem pewna, czy to ta prawdziwie po zydowsku, czy to ta moja
tylko:
gotuje 1-2 marchewki, albo mam pozostale z gotowania rosolu. na margarynie
smaze watrobki. potem smaze pokrojona cebule. wszystko do miksera razem, ale
nie miksuje tego na miazge, tylko dosc grubo, zeby byly maciupenkie kawaleczki
tez. przekladam do miski, dodaje troche stopionej margaryny, sol, pieprz i
zmiazdzony czosnek. mieszam dokladnie. jak robie to z wiekszej ilosci watrobek,
to porcjuje i zamrazam. mam wtedy zawsze pod reka i kuchnie brudna tylko raz.
sa tacy, ktorzy dodaja jeszcze przed zmiksowaniem jajko na twardo. ale my nie
lubimy... :)))
jak podajesz gosciom, to mozesz usmazyc dodatkowo troche cieniutko pokrojonej
cebuli i udekorowac nia miske z watrobka. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Pytania dla pacyfistów
Co ty wiesz? Nic!! Poczytaj , popatrz jak inni dyskutują, umyj rączki brudne
od gotowania rosołu, i nieśmiało siąć do klawiatury. Miej trochę wrażliwości na
krzywdę ludzi napadniętych. Wczuj się w rolę kobiety , która straciła sześcioro
dzieci. Jak nie jesteś dziwką to zrozumiesz!
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: O tym, jak jazda Trasą ogranicza poczucie grozy
te rosol na czem cie ugotowali, na kaczcze?, to malo strawny jestes i trza dla dobra Wolski popitke po konsumpcyji takiej polewki uskutecznic, nawet sie do meritum nie odniose bo nie ma do czego, chyba ze do Kury szybkobieznej, wyscigowej, na ktorej tez sie rosol gotuje, z tem ze taka strasznie lykowata w konsumpcyji Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Co z tą Gilowską?
basia.basia napisała:

> To nieprawdopodobne. Ja tego wszystkiego słuchałam i jak teraz sobie
przypomina
> m
> to taki był kontekst. Tzn. ona ujęła to w ten sposób: nie działałam w
podziemiu
> ,
> nie udzielałam się politycznie, nie było żadnego powodu, by SB się mną
> interesowała, system mi się nie podobał czemu dawałam wyraz w relacjach
> prywatnych. Wobec tego nie miałam kłopotów paszportowych - nie musiałam czynić
> "zabiegów", by na paszport zasłużyć - zabiegać o to czy owo.
> Jedyne o co zabiegała to rosołowe z kością (to jej słowa).
>

```````````````````````````````````````````

Otóż to.
Zyta z nieudawaną naturalnością (dopadłam w pracy TV i oglądałam tę konferencję
na bieżąco) opowiadała (to właściwe słowo) o sobie i o tamtym okresie.
Ona się nie potrafi reżyserować...

Co do kulinariów zapamiętam jej kwestię na zakończenie konferencji, w której
stwierdziła, że jak się gotuje rosół to najpierw na powierzchnię wypływają
szumowiny, które należy zebrać, by uzyskać pięknym złoty i do strawienia wywar.
Zyta rzekła, że jesteśmy obecnie w Polsce we wstępnej fazie gotowania rosołu i
że jest cała 'ZA' by szumowiny wypłynęły, że źle się stało, że ów rosół
bulgocze w kotle od kikunastu lat.
To też ważna deklaracja... Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Co z tą Gilowską?

A ja myślę, że wszystkie trzy mamy też instrument poznawczy nie do przecenienia.
To się nazywa intuicja i spostrzegawczość :-)

Dumna z Was i siebie mowię Wam dobranoc :-))



echo_o napisała:

>
> Otóż to.
> Zyta z nieudawaną naturalnością (dopadłam w pracy TV i oglądałam tę
konferencję
>
> na bieżąco) opowiadała (to właściwe słowo) o sobie i o tamtym okresie.
> Ona się nie potrafi reżyserować...
>
> Co do kulinariów zapamiętam jej kwestię na zakończenie konferencji, w której
> stwierdziła, że jak się gotuje rosół to najpierw na powierzchnię wypływają
> szumowiny, które należy zebrać, by uzyskać pięknym złoty i do strawienia
wywar.
> Zyta rzekła, że jesteśmy obecnie w Polsce we wstępnej fazie gotowania rosołu
i
> że jest cała 'ZA' by szumowiny wypłynęły, że źle się stało, że ów rosół
> bulgocze w kotle od kikunastu lat.
> To też ważna deklaracja...
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Polski Kościół, co to takiego ????????
benio16 napisał:

> chyba nie wyobrazasz sobie, zeby KK byl amorficznym abstraktem. tak jak rosol
> gotowany w kazdym domu troche inaczej smakuje, tak rozne sa narodowe koscioly
> katolickie. KK latynoamerykanski jest np. polindianski:)

Czyli jest to potwierdzeniem , ze jest to kosciol daleki od Slowa Bozego .
Choc slyszalem ze katolicy niemieccy dawno sie juz pozegnali z narodowym
charakterem tego kosciola , a co do Ameryki Lacinskiej , kosciol katolicki
jest podzielony na bieguny , z jednej strony katolicy-bogacze ,zasiadajacy
w roznych radach nadzorczych i katolicy-biedacy za ktorymi stoi niewielka
ilosc biskupow , ktorzy narazili sie Watykanowi . Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: I Rosół z lekka skisł :D
pływa w rosole? Oczywiście też oprócz oczek tluszczu? I makaronu? I
ryżu? I lanych kluseczek? Kamiński biorąc się za gotowanie rosołu
nie dopilnował co w nim ma być i wyszła mu zupa śmietnik, która już
śmierdzi jak śmietnik nie opróżniany od czerwca do lipca.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: 22 tys. na gorzałe!!!
ciekawy przepis.ja zawsze oddzielnie gotuję rosół i oddzielnie
flaki.flaki gotuję 2 razy.potem łączę.pulpeciki robię z mielonej
wołowiny z dodatkiem soli,pieprzu,zielonej pietruszki i odrobiny
maki kartoflanej.całość niezła.
jako dodatek zimna biała.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Wobec walki ras i walki klas, czyli o znaku spr...
do vibbhisana
Oby to był zapoczątkowany w roku 1989 proces "gotowania rosołu". Teraz na
powierzchni mnóstwo czegoś delikatnie mówiąc nieapetycznego. Po tym etapie
następuje proces odszumowywania - szumowiny same opadają tam gdzie ich miejsce -
na dno - i powoli kształtuje się i ukazuje się coś o co nam chodziło w
zamiarze. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Cała Polska pędzi biopaliwa
do: 77 qwerty
to nie "dochtory" temu winne , to prezydent Kwaśniewski tzw. magister wspólnie
z p. Niepokólczycką (od konsumentów) lepiej powiedziane specjalista od
gotowania rosołu i kilku klakierów z Gazetki Wyborczej chroniących
interesy "muzyków" z Ukrainy J&S (tzw. szlachty jerozolimskiej), "wywrócili"
biopaliwa. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Prośba o nasiona Czeremchy.
Dziękuję za zrozumienie i wybaczenie tak niewybaczalnego błędu.
Wiele z wymienionych ziół znam już w wersji suszonych przypraw.
A lubczyk rośnie nawet na moim maleńkim ogródku warzywnym.
Jeżeli ktoś z Państwa gotuje rosół, proponuję dodać go do zieleniny,
którą wkładamy do rosołu. Zupa później smakuje wybornie, a wiem co
mówię.
Cały problem ze mną, że tak bardzo rozdrobniłam się na poszukiwanie
różności dotyczących ogrodu, że zapomniałam jak ogarnąć całość.
Mam też wielką prośbę do Państwa, proszę mi doradzić co mogłabym
posadzić lub zasiać w cienistej części ogrodu w okolicach leszczyny,
oraz w cieniu choinki? Myślałam trochę o funki, ponieważ bardzo mi
się podoba, ale nie wiem czy będzie rosła w półcieniu.
I jeszcze jedno podstawowe pytanie chociaż również bardzo mało
profesjonarne.
Jak mam sprawdzić czy gleba jest bardziej kwaśna czy bardziej
zasadowa?
Dziękuję za wyrozumiałość. Pozdrawiam Ola. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Płyta ceramiczna
niestety,
ja musiałam się nauczyć pilnować tego co gotuje i... nauczyć się gotować w
większych garnakch niż do danej rzeczy są potrzebne, właśnie po to, aby nie
kipiało.
śmieszni w moim wydaniu wygląda gotowanie rosołu - wiadomo, że powinien
się "ocieplać" od palnika, nie gotować, wtedy jest najlepszy. no to powyższej
wskazane metody musiałam dostosować do rosołu - tzn podkręcam na maks na
trochę, potem skręcam, płyta utrzymuje ciepło. po ok 30 min znowu maks i
skręcam, itp itd.
oczywiście daje się tak robić z potrawami, które mają wodę.
stąd rzadko smarzę mięso /prądochłonne!!!!!/ a raczej mam duże garnki, w
których wytwarzam mięsku warunki piekarnikowe /tzn jest mu ciepło z każdej
strony /, tak je piekę po raz pierwszy, a później zostaje już tylko odrzewanie -
tzn na obiad lub dwa. niestety, musicie poeksperymentować. inaczej się nie
nauczycie.
i jedna cenna uwaga - od czasu, gdy mam płytę - wodę na herbatę, do kislu, lub
innych temu podobnych potrzeb /na szybko/ gotuje w ...czajniku elektrycznym.
robienie tego na płycie - ugotujesz wodę, masz gorcy palnik - i co z nim
dalej ? - stygnie, oddając pobrany prąd "w powietrze" - mija się z jej celem.
unikajcie tego, bo przecież szkoda pieniędzy.

pzdr
m. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: jak wygonić GOŁĘBIE z balkonu?
Mój mąż, jak był na długim zwolnieniu lek. i siedział w domu, to dla zabicia
czasu strzelał gołębie wiatrówką... W związku z tym często na obiad był bardzo
pożywny rosołek. Ale przestalismy gotować "rosół na gołąbkach" (góralska
tradycja!), jak się dowiedziałam, że takie miejskie gołębie mogą roznosić
jakieś choróbska! Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: matka narzeczonego okropnie gotuje:/
Mamy wspólną (przyszłą) teściową? :D

Też w zasadzie nie jem. Na początku myślałam, że to tylko kwestia braku
przypraw, ale nie - ona po prostu nie potrafi gotować. Rosół np przyrządza na
kilogramie skrzydełek, dwóch niewielkich marchewkach i szczypcie soli.

U nas rozwiązanie okazało się o tyle proste, że teściowa otwarcie przyznaje, że
ja gotuję lepiej i że ona tak nie umie. Za każdym razem, jak je u nas prosi o
przepis. Swięta spędzamy u teściów, ale gotować będę ja - zaproponowaliśmy
dyplomatycznie, że ja sobie chętnie odpocznę od małego, a babcia nacieszy się
wnusiem, zamiast stać przy garach ;)


Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: matka narzeczonego okropnie gotuje:/
moja teściowa jest mistrzem oszczędzania i najpierw gotuje rosół a potem mięso z
rosołu smaży na drugie danie - to jest dopiero porażka w kuchni. Wiele jest
takich kwiatków. Ale ja to dosadna jestem i jak czegoś nie lubię to nie jem. Nie
mam problemu z tym, żeby odmówić jakiejś potrawy. ;]
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Kłopoty z mężem
Mam wrażenie, że teściowie mają małego, wychuchanego syneczka i ewentualnie
dopuszczali obecność posłusznej i uległej synowej. A tu synowa przychodzi i się
tak bezczelnie rządzi... Wannę wymienia! Komodę wyrzuca! Zgroza... Syneczek by
się przecież sto razy poradził mamusi, zanim by taką poważną decyzję podjął! Nie
podlizuje się! Gotuje rosół inaczej, niż mamusia! Nie biega za dziadkami w
wnukiem, błagając o widzenie! No horror i nie tak miało być...

Dla mnie rada jest jedna- albo oderwanie męża od cycka teściowej (i teścia) albo
poszukanie faceta, który wyszedł spod maminej spódnicy. Może terapia małżeńska,
jeśli mąż wyrazi zgodę na taką rewolucję obyczajową? Ja bym postawiła sprawę
jasno- to jest NASZ dom, JA tu decyduję, a nie mamusia. JA gotuję dla NASZEJ
rodziny, teściowa może sobie gotować dla swojej. JA decyduję o wystroju NASZEGO
domu, nie teść. Ewentualnie MY decydujemy;) Masz tu, chłopie, dzieciaka i
zabawiaj, ja idę do kosmetyczki... Ale mi łatwo mówić, bo jestem apodyktyczna z
natury i na taki układ bym po prostu nie poszła... Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: 500 zł na zycie/miesiecznie
Rosół gotowany na kupnym kurczaku rzeczywiście jest pożywny;)P
Teściowa chyba mówi o takiej wiejskiej kurze, a nie o tym
kuropodobnym produkcie sprzedawanym w sklepach?
Pożywny rosół gotowany powinien być z kilku gatunków mięsa i sporej
ilości warzyw, inaczej to tylko popłuczyny.

A więc wracamy do korzeni- wszystko można, tylko na wysoką jakość
tego, raczej liczyć juz się nie da. I tyle, czyli albo szukamy
dodatkowych źródeł utrzymania albo zadowalamy się minimum.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: 500 zł na zycie/miesiecznie
Tak, moim zdaniem życie w Warszawie jest droższe. I w dużych miastach też.
Regiony turystyczne też zarabiają na siebie zazwyczaj tylko w wakacje/ferie,
więc jest to też specyficzna sytuacja. Takie mam przynjmniej wrażenie.

W poscie z wczoraj (było ich wiele...) moja teściowa napisała ceny z
targu/gieldy warzywnej w 80-tys mieście na południu Polski, wklejam je jeszcze raz:

"Kupuję kurczaka ok. 1,6 do 2,0 kg, odcinam piersi, jak większy kurczak to mam na
dwa obiady.Z większości gotuję rosół, makaron z 2 jaj i 20 dkg mąki, nawet dla
naszej żernej 3 osobowej rodziny starcza na 2 dni i może coś zostanie. Razem
kurczak 12 do 15 zl makaron 1 zl, 1 kg marchewki 1,5 zl, pęczek pietruszki 1,5
zł (natka i korzeniem), cebula 1,5 zl za 1 kg. Z marchewki surowka z jablkiem
albo groszkiem, ziemniaki do 1 zł za 1 kg sie kupi. Sądzę że jak się podejdzie z
pomysłem do prowadzenia domu to będzie łatwiej. W tym roku jest urodzaj na
morele, brzoskwinie i sliwki . Możesz to przesłać paniom."


Wiesz co, spróbuję zrobić dziś dokładnie takie zakupy jak Ty na bazarku w
Warszawie, zobaczymy ile zapłacę, mieszkam w Antibes. Tak z ciekawosci. Wydaje
mi się, że tu nie jest drożej...

Pozdrawiam

Uli Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: jaka liczba mnoga?
dawidoos napisał:

> Proszę podać mi liczbę mnogą tych rzeczowników:
> 1. oko w rosole

No to zależy na czym ten rosół gotowany. Jeśli tak normalnie, bez żadnych ekstra
niespodzianek, to : oka.

> 2. ciemiężca

ciemiężcy

>
> Chciałbym się takze zapytać, która z form jest poprawna: boso, na boso, na
> bosaka?

Według mnie wszystkie. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: rosol -wartosci odzywcze?
rosol -wartosci odzywcze?
chcialabym sie dowiedziec czy rosol gotowany na kosciach lub
podrobach(np zoladki drobiowe)jest zdrowy?Kiedys slyszalam,ze moze
byc nawet toksyczny ze wzgledu na odkladajace sie produkty przemiany
materii zwierzat.Czy z tego samego powodu powinno sie unikac
watrobki? Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Głupie/dziwne zachowania na forach
"dobre rady" stale udzuelajacych sie osob na danym forum typu "uzyj
wyszukiwarki", "ten temat byl juz milon razy"
zgadzam sie gdy watek na identyczny temat jest pare linijek nizej. na przyklad
na pierwszej stronie danego forum jest 5 watkow o tym jak gotowac rosol. ale gdy
rzuce okiem i nie widze zadnego watku na temat jaki mnie interesuje, to zadna to
zbrodnia zalozyc nowy, nawet jesli kiedys tam dyskutowano o rosole sto razy:-)

sama szukam sobie w wyszukiwarce roznych rzeczy, ale nie zawsze. czasem chce
podyskutowac na dany temat TERAZ, a nie odgrzewac stare dyskusje
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Limeryki - resuscytacja.
sher.khan napisał:

> Z Psiej Wólki psisarka Irsila
> kolejnym się nickiem zasila
> zamiast gotowac rosół
> lub wgłąb leciec kosmosu
> znów pisze wrednego paszkwila.
>_______________________________
Palnick, sher.khan, kafar z Angory,
za jedno słówko do sporu skory.
Podziwiam za całokształt cenny,
no i dzień dziś taki wiosenny.
Niech odpłyną z zimą lodowe humory. ;-)

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Jak byłem mały, to myślałem, że...
Uff, przeczytałam wszystko, uśmiałam się strasznie; w nagrodę (dla siebie)
przytaczam moje:
1. jak jest burza, to aniołowie grają w kręgle
2. jak w Polsce pada deszcz,to tylko w Polsce, za granicą już nie pada. Bardzo
byłam zdziwiona w deszczowy dzień, kiedy przekraczałam z mamą granicę
(południową), że deszcz się wcale nie skończył i pada dalej
3. mój kolega myślał, że jak ktoś kupuje ziemię, to przyjeżdżają ciężarówki,
ładuje się ziemię i przewożą ją na inne miejsce
4. Moje dorosłe już dziecię (syn) myślało będąc dzieckiem, że rosół gotuje się
wlewając do gorącej wody olej.
Pozdrawiam Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Taniec z telewizora
pytam się chłopa jednego jak do KRUSu dojść, a on mi że do świateł i później w
lewo do ronda.
cztery godziny chodziłem i światła ja szukał! a jakiego rondla ja pytam?
u nas to wszystko proste jest, chce ci się jeść to kurze ciach łeb i baba gotuje
rosół, chce ci się pić to samogonu każdy naleje, jak chcesz się odchamić to do
klubokawiarni na wódkę można iść.
a tam, sodoma i gomoria mówie wam! Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: UŁAN strikes back:))
Hu-hu....No ladnie...Widze, ze stracilam wiele...Nius o wyartykulowanych
bolaczkach wspolczesnie zagubionej mlodziezy rozniosl sie lotem blyskawicy i
stad kioskowe braki. Moze sie przejde do biblioteki osiedlowej, rzucic okiem,
bo chyba inaczej umknie mi jakas prawda o zyciu. Czy mam wygladac przez okno w
poszsukiwaniu tlumow nihilistow, po konwersji, we wlosienicaach??

Tu dodam ze s-ziemba jest dla mnie autorytetem zadnym, bo nie umie gotowac
rosolu. Sama sie do tego przyznala, dzwoniac po znajomych i placzac, ze
weterynarz kazal ugotowac jej ukochanemu wyzlowi zupki, a ona nie wie jak. He!
No nie wiem jak moze byc w takim razie kaplanka domowego ogniska, a nadmienie
ze 'rodzina jest podstawowa agenda socjalizacyjna' (jeziera).

Biondo, skoro ulan-skok na glowke (pamietacie jeszcze jak to bylo po
bialorusku?)byl nieprzypadkowy, to czy dobrze dedukuje czy masz na plazy jakies
stalobywalcze alter ego? (Usmiech przebiegly zalaczam) Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Wczoraj miałam urodziny
wszystkiego co najlepsze.
Mama sie nie przejmuj, pewnie piecze Ci ulubione ciasto albo gotuje rosol, ktory uwielbiasz (ja
uwielbiam) i z tego wszystkiego zapomniala o najwazniejszym, okazji i zyczeniach.
Zadzwoni dzisiaj, na pewno.
A jesli chodzi o dzwonienie rodzicow, wtedy kiedy nie trzeba, to normalka. Nigdy nie ma tak, jak
chcemy. Tylko na odwrot.

Pozdrawiam i do uslyszenia
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Eksperci prezydenta mówią nie biopaliwom

Zanim będziesz "kłapał" gębą jeden z drugim na biopaliwa podpierając
się "artykułem" GW, wejdź na strony internetowe.W przeglądarce wpisz biopaliwo.
Jak jesteś kumaty z angielskiego wpisz bioethanol.
Poczytaj, zastanów się i zrozumiesz , że redaktor GW jest "głąb w temacie
biopaliwa". Ot, taki redaktorek , który ma za zadanie, gawiedzi w głowach
mącić , judzić a rozgniewany motłoszek kierować w z góry "wykopany" kanał.
Napisze o wszystki co u niego zamówią jego mocodawcy.
"Ugotowane główki" artykułem dziennikarzyny GW, po co ten wrzask?. Czy wiecie,
że w latach dzwiędzisiątych Orlen dolewał C2H5OH nie pytając się nikogo?.
Ethanol jest paliwem przyszłości, gdzie skład tankowanego paliwa zawierał
będzie do 80% C2H5OH. Może niedługo, jak będzie "ruchawka" z Arabami.

Najbardziej mnie smieszą eksperci Niepokulczycka - matrona od gotowania rosołu,
jakiś pracodawca, ekolog- fachowcy pierwszej maści!! Ha,ha,ha,ha. Ekolog
wyjątkowe qrwiozum!!!!!!!!!!
Baran, który za pieniądze łże w żywe oczy.

Dziwne, że nie szuka się ekspertyz w tych placówkach naukowych gdzie badano i
bada się biopaliwa np. Instytut Lotnictwa, Politechnika Warszawska SIMR, etc.



Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Eksperci prezydenta mówią nie biopaliwom
Zanim będziesz "kłapał" gębą jeden z drugim na biopaliwa podpierając
się "artykułem" GW, wejdź na strony internetowe.W przeglądarce wpisz biopaliwo.
Jak jesteś kumaty z angielskiego wpisz bioethanol.
Poczytaj, zastanów się i zrozumiesz , że redaktor GW jest "głąb w temacie
biopaliwa". Ot, taki redaktorek , który ma za zadanie, gawiedzi w głowach
mącić , judzić a rozgniewany motłoszek kierować w z góry "wykopany" kanał.
Napisze o wszystki co u niego zamówią jego mocodawcy.
"Ugotowane główki" artykułem dziennikarzyny GW, po co ten wrzask?. Czy wiecie,
że w latach dzwiędzisiątych Orlen dolewał C2H5OH nie pytając się nikogo?.
Ethanol jest paliwem przyszłości, gdzie skład tankowanego paliwa zawierał
będzie do 80% C2H5OH. Może niedługo, jak będzie "ruchawka" z Arabami.

Najbardziej mnie smieszą eksperci Niepokulczycka - matrona od gotowania rosołu,
jakiś pracodawca, ekolog- fachowcy pierwszej maści!! Ha,ha,ha,ha. Ekolog
wyjątkowe qrwiozum!!!!!!!!!!
Baran, który za pieniądze łże w żywe oczy.

Dziwne, że nie szuka się ekspertyz w tych placówkach naukowych gdzie badano i
bada się biopaliwa np. Instytut Lotnictwa, Politechnika Warszawska SIMR, etc.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Reklamy
Reklamy
Jak wam podobają się reklamy, w których osmiesza się ludzi powyżej 20 roku
życia np.Reklama chipsów gdzie mężczyzna porywa, żeby nie powiedzieć kradnie
młodym paczkę chipsów i biegnie z przytrzasnięta ręką za autobusem albo
kobieta <przy kosci> znika -wypada wczasie jazdy kolejką górską czy kolejny
kwiatek młoda dziewczyna uczy babcie gotować rosół podając jarzynke czy
przyprawe?????? Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: pamietajcie o wegetarianach na weselu...
Zadbać o wegetariankę na weselu to rzeczywiście nic trudnego.

P.S. A jeżeli chodzi o wydziwianie spotkałam się z sytuacją kiedy na następny
dzień po zaproszeniu do Młodych przyszła sąsiadka z wydrukowaną kartką A4 z jej
wymogami odnośnie jedzenia dla niej, kupa śmiechu była przy czytaniu tej listy,
między innymi przepis na gotowanie rosołu dla niej, majonez w sałatkach
dekoracyjny tej i tej firmy i wiele innych wskazówek... Bo ona właśnie dietę
zaczęła i przerwać nie może... Moim zdaniem to przesada Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: nieznosna szwagierka
trochę off topic
apropos stwierdzenia "wejście do rodziny". Przy tym tekście cierpnę. Kto
wchodzi do czyjej rodziny - bo ja ten tekst słyszę głownie a propos kobiet -
wchodzisz do naszej rodziny więc musisz słuchać naszego zdania, być grzeczna i
gotować rosół dokłądnie tak jak teściowa. Do tego jeszcze zmiana nazwiska jako
pieczętująca nabycie przez rodzinę synowej. Słyszałam kiedyś taką wypowiedz
pani psycholog ze zamiast stosować hasło o wejściu do rodziny (czyjekolwiek
przez kogokolwiek) lepiej by było przyjąć ze młodzi małżonkowie tworzą rodzinę,
która może czerpać z obydwu tradycji i wzorców. Co o tym myślicie? Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Drogie koleżanki
> Widze definiujesz sobie czlowieka tak, zeby pasowalo to do twojego zakresu
> dopuszczalnosci aborcji (czyli pelnego); ciekawy to sposob rozumowania - i
> czuje, ze definiujesz glupote rowniez tak, aby ciebie nie obejmowala.

Gotowanie rosołu z jajek.
Albo budowanie stołu z żołędzi.
To jest głupota. Głupota, której źródło jest uznawanie płodu za człowieka. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: to się musiało tak skończyć
to się musiało tak skończyć
I cóż, stalo sie. pojutrze wyjeżdzam co innego miasta na 3 miesięczny
(narazie) kurs odzwyczajania od substancji zakazanej. moje 2 letnie dziecko
zostawiam z jego ojcem i dziadkami. nawet się cieszę, nie muszę juz
utrzymywać pozorów. nie dawalam już rady. źle jest być w stanie kiedy trzeba
sie rano dobrze zrobić zeby wytrzymac z rzeczywistoscia.
może mnie tam naprawią, zamienią w zdrowa kobiete, matke, żone, szanowaną
obywatelkę. moze bede gotowac rosół, prasowac ciuchy, czytac ksiazki dla
rodziców i myslec o wymianie mebli.... tylko ze wtedy to juz nie bede ja.i
szczerze mowiac obecnie wcale tego nie chcę.
żegnam więc! moze "nowa" odezwie sie za 3 miechy. a moze nie....
życzcie mi powodzenia w transformacji;)

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Problem z kobieta
Problem z kobieta
Mam dosc mojej kobiety. Non stop siedzi w garach, w praniu, czyta babskie
pisma i oglada seriale. Malo tego, w kazda sobote gotuje rosol a na drugie
danie kotlet z cyca kurczaka plus tarte buraki. To jeszcze nie tragedia, w
kazda niedziele, zamiast wstac, wykapac sie, podac mi kawe do lozka i polozyc
sie kolo mnie, wstaje, ubiera poplamione szmaty na swoje dupsko i gotuje
pomidorowke z wczorajszego rosolu. Na drugie dostaje ziemniaki i wylowiona
kure ociekajaca tluszczem, bo ja smazy.
Chyba wyrzuce ja z domu, nie bede jadl jakiegos wstretnego, nafaszerowanego
hormonami ptaszyska!!! Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Teściowa i jej cudotwórczy rosół...
Teściowa i jej cudotwórczy rosół...
Co takiego jest w tym osławionym rosole, ze moja kochana tesciowa na siłę
wciska go swojemu ukochanemu synkowi, gdy tylko kichnie???? Ja też gotuję
rosół, ale jakos nie zauważyłam żadnych cudownych właściwosci leczniczych,
wyłacznie rozgrzewajace.

Pozdrawiam!!!! Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: gotujecie?co?
Zalezy kiedy...".
Jak mam czas, lubię sie "pobawić w garczkach". Wtedy robię rzeczy pracochłonne-
typu-pierogi, naleśniki, takie którym trzeba trochę czasu poświęcić.
Generalnie lubie pichcic. mam jednak skrzywienie i NIE CIERPIĘ gotować rosołu.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: podobno mężczyżni chcą na żonę
Ja teraz nie szukam, ale chyba na wiosnę 2008 będę szukał takiej co potrafi
gotować rosół i tłuc schabowego. Gosposia mi wyjechała na Ukrainę, a knajp i
czekania mam już serdecznie dość.
Miła niespodzianka, że o tym piszesz, bo wszystkie piszą w anonsach co lubią , a
żadna nie wspomnie o tym co potrafi.
Na 5-go kwietnia mogę zarezerwować termin ślubu, tylko oby nie w pałacu przy
Kłopotowskiego. Jak się zdecydujesz to uprzedź mnie przynajmniej 2 m-ce wcześniej.
Swoją drogą jak Ty się uchowałaś? Taka kobieta w tych czasach to skarb Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Gra tu ktoś w tenisa?
Kurdę... Wiesz, że Cię kocham i dla Ciebie to nawet bym się najlepszą pomidorową
nauczyła gotować, rosół czy co tylko byś chciał.
Ale chole#a jasna! Wcześniej było powiedzieć! To bym przyleciała do tego
pieprz#onego Śląska i zagrała z Tobą w tego pieprz#onego tenisa, byleby tylko
móc doświadczyć zaszczytu, jakim by było spędzenie choć chwili marnego czasu,
jaki dany jest nam tu na Ziemi, w Twoim szanownym towarzystwie!!!
:/
Ale mnie wkurzyłeś.
A w tenisa nawet umiem grać!

Siet, siet, siet...:/

A taka szansa była! :/
:/ Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Czy taki facet nadaje się "do życia"?
> 1. Jak pojedziecie na 2-tygodniowy urlop, to się zaharujesz na śmierć (zakładam
>
> taki przeciętny urlop, nie hotel z posiłkami).

Hmmm... co Ty robisz na wakacjach? Bo ja jak jadę na urlop to po to, żeby palcem
nie kiwnąć i się byczyć. Mój facet też się byczy. Odpoczywamy. Jeździmy często
do pewnej góralki do Zakopca i patrzymy ze zdumieniem na specyficzną grupę
kobiet, które na takim tygodniowym urlopie potrafią np. lepić pierogi z jagodami
dla całej rodziny, albo gotować rosół z domowym makaronem :( We wspólnej kuchni.
My przez większość dnia jesteśmy w trasie, a jak chcemy zjeść coś ciepłego to
pichcimy na szybko jakieś spaghetti, makaron z serem albo smażymy oscypki na
patelni. I robimy ogniska z kiełbaskami. Może to Ty należysz do takich kobiet i
"harujesz" na urlopie?

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: 10 tysięcy na życie. Za mało?
Robię zakupy i wiem co ile kosztuje. Można kupować TANIO, ale są to produkty
mniejszej wartości i jakościowo gorsze. Ja również nie robię codziennie obiadów
2 daniowych ( raz w tygodniu gotuję rosół a właściwie wywar i na jego bazie
kilka rodzajów różnych zup + drugie danie). Także nie jesteśmy amatorami mięsa -
jemy je 2 max 3 razy w tygodniu, ale nie są to wióry z rosołu, tylko mieso
świeże w najlepszym gatunku - a to k o s z t u j e . Z wędlin jemy raczej
drobiowe ( np. szynke miodową z indyka albo szynke parmeńska, ktra też jest
droższa niż parówki). Jemy sporo zapiekanek, do których można włozyc różne
rzeczy - albo resztki z poprzedniego dnia, albo świeże warzywa. To samo dotyczy
wszystkich innych produktów.Raz w tygodniu jemy łososia- jest droższy od mięsa,
sporo miodu, dżemy nie po 3 PLN za słoik, ale firmowe ( na zabawy z przetworami
po prostu nie mam czasu, ale też nie kupuje byle jakich ogórków ze słoików).
Nie pijamy napojów typu coca cola, bardzo rzadko soki z kartonów - raczej
wyciskane z sezonowych owoców - też są droższe, jesli oczywiście nie bierzesz
byle czego. Nie jemy landrynek i słodycze w ilosci dość umiarkowanej. Jesli
piekę to na maśle, jeśli kupuje to w Słodkim Fukierze ( i ceny wyższe i jakość
nieporównywalna) itp, itd. Ja nie oceniam Cię jako gospodyni - i proszę nie
oceniaj mnie. Nie siedzimy w swoich kuchniach. Jednak rzeczą powszechnie
wiadomą jest fakt, że rzeczy dobre gatunkowo i świeże ( w przypadku ubrań
modne) sa droższe. Każdy wybiera to co mu odpowiada i na co go stać.
Pozdrawiam. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Mój mąż zaproponował mi czworokąta... co robić???
Toa1 - wspolczuje ci- nie mozesz juz , prawda?
Co ty wygadujesz gosciu !! Podejrzewam ze Twoj zwiazek wlasnie tak wyglada jak piszesz!! Nie bzykasz swojej zony...ona Ci sluzy, podaje herbatke, cieple kapcie , gotuje rosol i jest cacy !!! Stary sluchaj, zycie jest tylko jedno i to jak go przezyjesz zalezy tylko od Ciebie...Zyj sobie tak jak chcesz..ale nie mieszaj innym w glowie !!! Niech sie bzykaja, niech sie ciesza ze jeszcze moga..a ty poprostu zazdroscisz !!!! Zazyj tabaki, smutasie !! Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Rosół
Nie zgadzam się tylko w jednym punkcie .
Chodzi mi o rosół gotowany z zamrożonego mięsa - ja zawsze
gotuję z zamrożonych porcji , bez uprzedniego rozmrażania .
Zawsze mam czysty i klarowny rosół .
Kiedy próbowałam gotować rosół z mięsa świeżego ,
zawsze był mętny . Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Rosół
Rosół
Poza jednym. Gotuję rosół już 30 lat i nigdy nie daję tak duzo włoszczyzny,
zwłaszcza selera. Rosół będzie śmierdział selerem, a jak za dużo marchewki to
może być za słodki, niektóra marchew jest bardzo słodka. Więcej selera do
pomidorowej, jest lepsza. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Rosol - ratunku!
A kto gotuje rosół na wyliczone porcje? :)) Chyba, że ma dużą rodzinkę i wszyscy
zjadają jeden garnek na raz.
Ja gotuję dla siebie i dla mojego faceta. Więc garnek rosołu starcza nam co
najmniej na 3 dni.

Owszem - czasami mi zostaje mała porcja rosołu, ale jak kiedyś wykorzystałam go
jako bazę do sosu, to sos wyszedł tak słony, że od razu wylądował w ubikacji. A
po drugie zawsze zastanawiałam się czy jakby się dało 4 dniowy rosół do innej
zupy, to czy aby ta zupa szybciej nie skiśnie? Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: ODŻYWIANIE SIĘ W AKADEMIKU :)
Ja w akademinku nigdy nie mieszkałam i nie znam jego specyfiki, ale tez
studiuje i mieszkam sama wiec zeby z głodu nie umrzeć (a ile można jeśc w
knajpach) tez musze czasem sobie coś ugotować.
nie umiem przyządzać skomplikowanych potraw, a tym bardziej nie zniosłabym
czegos co wymaga pół dnia przygotowania, więc najczęsciej robie rzeczy szybkie
i nieskomplikowane np: rybka z folii pieczona w piekarniku, kotlety z piersi z
kurczaka tradycyjne w panierce, albo bez tylko w papryce i w ziołach, do tego
podsmazone warzywka, lub ziemniaczki i surówka, udka z kurczaka pieczone we
frytownicy (to chyba naprostsze :)). Jesli gotuje rosół który uwielbiam to
zawsze robie wielki gar, przed dwa dni jest rosół a na trzeci robie z niego
pomidorową :)
Bardzo lubie sałatki według przepisu "wrzuc wszelkie warzywka jakie masz w
lodówce ;) dodaj ser feta, oliwki i sos vinegre, lub szynke lub salami i
odrobine majonezu, zawsze wychodzą smaczne te sałatki ;) Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Luksusowe futro?? Za darmo!!!
Och, ines, nie wyczuwasz sarkazmu?
Sama nie nosze futer i nosic nie bede, ale ostatnio namnozyło sie tych
obronców, zarówno zwierzat futrkowych jak i hodowlanych, gdzie nie spojrzysz
to sa.Okazuje sie nawet ze człowiekowi nie tylko futro nie jest potrzebne,
ale i mieso.Bo mozna odzywiac sie samymi roslinkami i z głodu nie umrzec.
Zaczynam miec wyrzuty sumienia, ze gotuje rosól i mam skórzane obuwie.W koncu
czym rózni sie smierc krowy od smierci lisa? Te pierwsze mozna usmiercac a te
drugie juz nie?
I te barwne opisy smierci.. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: pomidorowa
tylko pomidory z puszki. koncentrat jest dobry do innych celow. ja uzywam
puszke na maly garnek rosolu, lubie esencjonalna zupke, az mi slinka pociekla,
chyba jutro zrobie:)
rosol gotuje z warzywkami, potem kroje drobno pomidory z puszki, do gara+
smietana i finito:)
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: JAK ROBICIE ŻEBERKA?
żeberka rewelacja
najapierw z żeberek gotuję rosół.
Wyciągam ugotowane żeberka z rosołu.
1.na patelni troche smalcu
2.żeberka smaruje zgniecionym czosnkiem, musztardą, pieprz sól,przyprawy,
wegeta.
3.podsmażam żeberka na patelni na smalcu i dodaje zielonych oliwek
4.podlewam 3/4 szklanki czerwonego wina i na duzym ogniu aż większość wina
wyparuje.
to wszystko można jeszcze zagęścić sos który się zrobi na patelni ale ja tego
nie robie. pozdrawiam Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Wasze odkrycia
Tak swoją drogą dodanie soku z cytryny do rosołu gotowanego na kurze, kurczaku
czy kościach ma na celu dużo więcej niż dodanie orientalnego smaku. Czy ktoś
się zastanawia nad tym, że osteoporoza to raptem zjawisko 20-30 letnie? Sok z
cytryny, czy też delikatne zakwaszenie wywaru octem sprawia, że do wywaru
wypłukiwany jest wapń z gotowanych kości. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: co ugotować??
Jak mąż jest całkiem antytalent, to zostaw mu uproszczoną instrukcje gotowania
rosołu na udkach kurczaczych (1 na twarz) z włoszczyzny mrożonej (krojona).
Wsypuje się jedno i drugie do gara, dodaje przyprawy, dobre jak udko spada z
widelca. Makaron gotuje się tez prosto.
Stania w kuchni wymaga to tyle samo, co odgrzewanie.
A ty wyluzuj i odpoczywaj, poród jest męczący. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Opalona cebula do rosolu
Zamiast tej cebuki można dodać kawałek buraka czerwonego.
Na początku rosół nabierze czerwonego koloru, ale w trakcie gotowania
ładnie zżółknie, burak (wrzucać w połowie gotowania rosołu)
trzeba wyjąć po około 20 min gotowania.
Sprawdzony sposób - smak bez zarzutu.
Eliza Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Jak przypiec cebulę do rosołu?Mam płytę ceramiczną
Jak przypiec cebulę do rosołu?Mam płytę ceramiczną
Tak sobie czytam, ze smaczku rosołowi dodaje przypieczona cebulka. Jestem
posiadaczką płyty ceramicznej w kuchni :-((
Jak mam przypiec cebulkę? Jest jakiś ratunek dla mojego rosołku?
Od wielu lat gotuję rosół na drobiu (który z kurą nie ma chyba niczego dziś
wspólnego), ponieważ mąż kategorycznie odmawia spożywania wołowiny. Ale jak
tak czasami dorzucę kawałek wołowego mięsa to smak rosołu zdecydowanie
zyskuje!!
No i jakby tak taką cebulkę? Ale skąd ją zdobyć? Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: coś nie tak z rosołem
Już kiedyś była taka dyskusja więc kopiuję co i wtedy napisałam :

A ja gotuję rosół wg rady mojej mamy i jest klarowny oraz nie ma w nim "szumów"
(takich brunatnych farfołków) robię to tak:

Najpierw w garnku zagotowuję mięso zalane samą wodą , gdy tylko się zagotuje
wylewam wodę , mięso myję , garnek również bo jest cały oblepiony (jak i mięso
zresztą) tymi farfołami , następnie wkładam do garnka mięso , warzywa (ja lubię
tak klasycznie - marchew , pietruszka , seler , kawałek włoskiej kapusty ,
czasami kawałeczek pora i kilka gałązek natki pietruszki) , zalewam zimną
wodą , solę sporo aby później już nie dosalać (bo też mi wcześniej o tego
mętniał)i na malutkim ogniu rosołek pyka sobie dosyć długo (nie może się
intensywnie gotować ).Pewnie zaraz zostanę zakrzyczana że wylewam do zlewu całą
dobroć z mięsa ale wg mnie nie odbiera to smaku a rosół jest czyściutki i
klarowny. Naprawdę polecam ten sposób !

Aktualnie gotuje na płycie i rosołek "mruga" sobie na poziomie 2.Ja staram się
gotować rosół bardzo długo (nawet kilka godzin) bo wg mnie jest
smaczniejszy.Nawet jeśli to 'nieprofesjonalnie" to rosół wychodzi mi zawsze
żółciutki , przejrzysty , bardzo aromatyczny i pyszny.

pozdawiam
Aga Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: barszcz czerwony
sposób prostacki, bez robienia zakwasu, ale zawsze wychodzi b. dobre
1. ugotować dobry rosół, odtłuścić, bardzo starannie przecedzić.
2. ugotować buraki w łupinach, obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
3. buraki zalać rosołem, baaaaardzo ostrożnie podgrzewać.
4. doprawić solą, pieprzem, cukrem i sokiem z cytryny.
ważne - do gotowania rosołu dodać liść laurowy i ziele angielskie (niektórzy
nie dodają, więc zaznaczam.
pzdr, M Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: rosół plus pomidor?
rosół plus pomidor?
W ostatnim (11) miesięczniku Kuchnia jest dokładny przepis na zrobienie
rosołu. Krok po kroku, zdjęcie po zdjęciu.
Wszystko fajnie, ale... na jednym zdjęciu jest pomidor zanurzony na sitku w
garze rosołu i komentarz, że na koniec gotowania należy na sitku umyty
pomidor na kilka minut zanurzyć w gorącym rosole.
I co dalej? Nie napisali. Czy to wstęp do zrobienia sałatki pomidorowej z
pomidora oparzonego, bez skórki?:))) Czy też może ma on coś temu rosołowi
zrobić, ale nie napisali co. Dla autora wyjaśniającego krok po kroku jak
zrobić rosół jest to jakby oczywiste.

Ktoś z was może wie co ten pomidor w rosole ma robić? Akurat niedawno
czytałam ponownie przepis Ćwierczakiewiczowej na rosół. Najwidoczniej też
tego numeru nie znała:)))) Od autora z Kuchni tym Ćwierczakiewiczowa poza tym
się różni, że zabrania dolewać w trakcie gotowania wody do rosołu - autor
chce, żeby dolewać co jakiś czas zimnej(?). Ćwierczakiewiczowa twierdzi, że
nie należy gotować rosołu dłużej niż 4 godziny, bo traci smak, a wyżej
wymieniony autor zachęca do nawet 6 godzin.
Wszystko fajnie, ale ten pomidor mnie zadziwił. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: klarowny rosół
Gość portalu: gość napisał(a):

nie z byle czego. Kura gospodarska a nie kurczak,zaden indyk,korpus
tylko pręga,antrykot lub szponder wołowy.Najlepszy antrykot itd.

wspaniala odpowiedz,
ja robie rosol wolowy albo drobiowy i kazdy wyjdzie wspaniale,
kazdy wie co do niego dodac,pomalu gotowac to jest najwazniejsze,
oczywiscie jak robie to z kurczaka to jest inny czas gotowania
jak z wolowiny,
a z tego antrykot to mozna zrobic cos wspanialego,
jego nie uzywam do gotowania rosolu,
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: klarowny rosół
figgin1 napisała:

> Mięso musi być świeże, nie mrożone. Trzeba je zalać zimną, broń
boże gorącą wod
> ą.

Tu się z Tobą nie zgadzam.
Zawsze gotuję rosół z zamrożonego mięsa. Przed gotowaniem nie
rozmrażam. Wkładam mięso do garnka, zalewam zimną wodą, dodaję sól,
warzywa, przyprawy i stawiam na piec. Kiedy rosół zacznie się
gotować, zmniejszam gaz do minimum i tak sobie mruga ze trzy godziny.
Zawsze jest czysty i klarowny. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Wielkanoc tylko z okreslonych produktow...
Gulasz cielecy:
Chude miesko cielece pokrojone w kostke dusze na malym ogniu w niewielkiej
ilosci rosolu, razem z cebula pokrojona w spora kostke. (Rosol gotuje wczesniej
i mroze w malych porcjach, zeby dorzucac do roznych potraw pozniej.)
Doprawiam ulubionymi ziolami, papryka, pieprzem - co kto lubi.
Jak juz cielecina jest miekka (po ok. 2 godzinach) mozna dodac warzywa wedlu
uznania - papryke, marchewke, cukinie, pomidory. Mozna tez dodac przecier (nie
koncentrat!) pomidorowy i wtedy bedzie zupka gulaszowa w wegierskim stylu.
Jesli lubicie geste sosy to mozna zagescic odrobina maki kukurydzianej albo
chudym serkiem homo.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Jak nie rosół, to co?
Zrobiłam rosół ze świeżymi podgrzybkami i zacierkami:

Rosół gotowany na kurze + tradycyjne jarzyny
Na maśle podsmażona 1 spora cebula i 2 ząbki czosnku + świeże grzyby (miałam
kubełek mrożonych). Doprawione solą i pieprzem i zalane rosołem. Gotowałam
wszystko powolutku około 50 minut jeszcze i na koniec zrobiłam zacierki
(jajko+nieco soli+mąka = zagnieść i zetrzeć do zupy na tarce). Smakowało!
Zupa jest klarowna i o wyraźnym smaku grzybów, ale wciąż nie jest to grzybowa :)
Dzięki za wszystkie inspiracje! Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Pyszny, domowy rosół bez chemii - jak?
Przypomnialo mi sie jak ja gotowalam pierwszy rosol/zupe w mojej
karierze.;))
Wisialam caly czas na telefonie inwigilujac moja starsza siostre
jaka gruba ma byc marchew, jaki dluga pietruszka itd.

Dzisiaj rzadko gotuje rosol ale odkrylam, ze dodatek malego
kawaleczka baraniny/jagnieciny robi cuda. Rosol jest bardzo
esencjonalny.
No i tak z ciekawostek Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Obiad - coś innego niż zwykle :/
Obiad - coś innego niż zwykle :/
Witam Was dziewczyny :) Ostatnio mam problem z przygotowaniem obiadu. Mój mąż
nie jest dość wybredny ale ostatnio zaczyna narzekać na moje gotowanie. Bo
ileż w kółko można gotować rosół, schaby i pomidorową :/ Nie wiem co zrobić
innego na obiad, ale nie wymyślnego. Polećcie mi proszę Wasze sprawdzone
obiadki :) Z góry dziękuję. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Z czego sie bierze wielogodzinne gotowanie?
W rodzinnym domu, gdzie do tej pory mamy kuchnie opalaną drzewem lub
węglem (kuchenka gazowa też jest) obiad gotowałam naprawe długo,
związane było to z ciepłem oddawanym przez "blachę".
W mieszkaniu mam płytę elektryczną i jest dużo szybciej. Niestety
nie zmienia to faktu, że rosół gotuję 2h, bo tylko wtedy mięso i
warzywa oddają wpełni swój smak i nie muszę dodawać chemicznych
kostek rosołowych. Ale rosół wersja "dla ubogich ;)" - czyli szybka,
na warzywach drobno pokrojonych i kostce rosółowej robie w 20 min.

O schabowym powiem tyle - że zrobienie zajmuje mi 30 min od wyjścia
z domu po zakupy, do podania pachnącego usmażonego kawałka mięcha. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Z czego sie bierze wielogodzinne gotowanie?
> W mieszkaniu mam płytę elektryczną i jest dużo szybciej. Niestety
> nie zmienia to faktu, że rosół gotuję 2h, bo tylko wtedy mięso i
> warzywa oddają wpełni swój smak

Warzyw nie powinno się gotować tak długo. Należy dodawać je na 15-20 min. przed
końcem gotowania. Inaczej tracą witaminy.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: pokrywka i rosół
Tak mnie uczono-odpowiadaj pełnym zdaniem i wy-
czerpująco.Tak będzie uprzejmie i grzecznie.
Temat dotyczył gotowania rosołu pod pokrywką czy bez.
Twój post nie ma nic wspólnego z zadanym tematem.Nie
odpowiedziałaś na pytanie zainteresowanej ani słowem,napisałaś
co chciałaś.
Mnie tego odmawiasz. Dlaczego? Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Gaz w butlach propan butan
Gaz w butlach propan butan
Moi drodzy, mam pytanie, czy w Waszych miejscowościach dowożą do mieszkań gaz w butlach do kuchni gazowych w dni świateczne jak Wielkanoc,Boże Narodzenie,Wszystkich Swiętych itp.
W moim mieście nie wolno im dowozić w te dni gazu do mieszkań, bo podobno zabrania im ustawa o hanldu w święta /dotyczy to chyba 12 świąt w roku./
Przed południem w Nowy Rok, w trakcie gotowania rosołu, zabrakło mi gazu. Makabra, cały dzień o suchym "pysku".
Benzynę tego dnia można kupić bez problemu, ale gazu do celów domowych nikt nie mógł przywieźć.
Gdybym miała samochód, to zapraszali do siedziby firmy, to mogą mi na miejscu sprzedać.
Pomyślałam, że w następnych wyborach, rządzący nie mogą liczyć na moje poparcie.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Co dzisiaj na obiadek???
Dzisiaj obiad u teściowej ( jak w każdą niedzielę), a będzie na pewno:
- najlepszy na świcie rosół ( gotowany już od 5 rano:);
- kluski śląskie, jakaś pieczeń i czerwona kapusta z jabłkiem, cebulą i odrobiną
majonezu.

Nie zawsze jadę do teściowej, bo mam obsesje na punkcie swojej "chudości" , a
kuchnia śląska..wiadomo...pyszna, ale do bólu tłusta.
Ponieważ jednak zima daje się ostro we znaki z przyjemnością zjem tłusto, dużo i
co najważniejsze ...pyyysznie :) Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: kura na rosół
mozesz ja ostatecznie przeciac wzdluz, ale ogolnie imho nie trzeba.
tylko gotuj dluuugo i wolniutko. wloszczyzne wrzucilabym jakas godzine pozniej
do garnka, posolilabym calkiem na koncu.
z tym, ze dla mnie gotowanie rosolu nie jest religia i niedzielnym rytualem,
wiec nie musisz dawac wiary moim wypowiedziom a poczekac na specjalistow.
opalona cebulka na kolor i smak jest ci pewnie znana, zreszta nie stanowilo to
tresci twojego pytania :)
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: kura na rosół
Bardzo rzadko gotuję rosół z kury, i wtedy mięsa oczywiście nie wyrzucam, tylko
też jakieś pierogi czy naleśniki, czy inne pulpety. Z postu założycielki
wywnioskowałam, że chodzi Jej o poporcjowanie kury do konsumpcji po ugotowaniu,
tak jak to się nieraz kurczakiem robi.



Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: rosół
rosół
Chciałabym przyrządzić porządny rosół. Czytałam kilka wątków na temat
gotowanie rosołu, ale mam kilka pytań. Do rosołu mam wiejskiego
kurczaka (wiem, że powinna być kura, może nastepnym razem..), pręgę
wołową z miesem. Mam też skrzydło indyka - wrzucić? no i teraz:
-podobno mięso powinno się najpierw "sparzyć" by pozbyć się z niego
róznych świństw, wodę od sparzania wylać i dopiero gotować
-czy wszystkie mięsa wrzucić od razu czy najpierw te które dłużej sie
gotują (wołowinę)?
-co to jest opalona cebula. podobno daje fajny kolor zupie. Czy to po
prostu podsmazona posiekana cebula?
-warzywa - wrzucać razem z mięsem? Zawsze wrzucałam jak juz mieso było
miekkie.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: rosół
Rosół to bulion, a więc wywar z warzyw i mięsa. Warzywa z zupy ja jem w
jarzynowej (lub innej zupie z warzywami). Rosół to dla mnie czysty wywar, z
makaronem lub lanymi kluskami, czasami jak mam ochotę, to z kaszką manną.
Osobiście jem tą wygotowaną marchewkę i mięso, bo lubię i nie przeszkadza mi, że
nie są świeże. Al dente gotuję do drugiego dania lub część warzyw do zupy, w
której grają jakąś rolę (resztę też wygotowuję, żeby zupa miała smak). Mięsa z
rosołu nie przerabiam na nic innego, bo skoro chcę mieć dobry rosół, to takie
mięso (i warzywa)i tak już nie ma żadnych walorów, ani smakowych zbytnio, ani
tym bardziej odżywczych. Jak dla mnie rosół gotowany krótko, to woda z lekkim
posmakiem mięsa i warzyw. Chyba, że ktoś dodaje kostkę, tudzież inne wzmacniacze. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Jak gotować kurczaka żeby zmiękł?.....
Kwasoty(kapusta,pomidory,ogórki kiszone) mają najwiekszy wpływ na
ziemniaki.Ziemniaki nie chca się w ich obecności rozgotowac.
Jednak mięso zachowuje się inaczej(np bigos,czy żeberka w
kapuście). Żeberka potrafię rozgotować w kiszonej kapuście. Nawet
najbardziej żylasta kura czy kogut kiedyś tam odpuszczaja i
miękną.Co prawda rosół gotuję kilka godzin(nawet 5 i
więcej),ale mięso kury rozpływa się pod zębami.Ni potrafie
Ci pomóc w tej materii. Co do smażenia piersi to robię tak-pierś
zbijam tłuczkiem(albo i nie),panieruję (nie wysycha tak) i na
silnym ogniu obsmażam z jednej strony na rumiano,zmniejszam gaz
do najmniejszego,pierś przewracam na druga stronę i patelnię
przykrywam pokrywką. Pierś powolutku się obsmaża z drugiej
strony.Gdy sie zrumieni jest gotowa i zawsze soczysta. Pokrywka
zapobiega wysuszaniu.
Możesz też pierś obsmażyć szybko na silnym ogniu (bez
panierki) z obu stron(smażę na mieszaninie masła z oliwą),a potem
włożyć ją do piekarnika na jakieś 15-20 minut. Nagrzanego
gdzieś do 180 stopni.
Wówczas piersi nie obijam. Solę zawsze pod koniec smażenia.
Paprykuję delikatnie ,bo papryka lubi się spalić i gorzknieje Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: co robi sol
co robi sol
osoby pisza sos smakowal inaczej np.do kaczki chinskjej,do zeberek,
wogole do miesa,
juz kiedys pisalam jak smakuje jablko swieze i lekko posolone,
chodzi o roznice od razu a nie o marynowaniu,
czy ktos sprobowal jedzac brzoskwinie jedna czesc lekko posolic,
napewno nie,a ta roznica smaku jest bardzo duza,
tak samo jak wietnamczycy dodaja do gotowania rosolu
np.z kurczaka listki bialej kapusty,nie wiem dlaczego
ale tez tak robie,bo tak sie dowiedzialam,
wlasnie ta roznice smaku owoce solone,niesolone(w tym samym czasie)
i jak solone moze zrobic cos innego,warto sprobowac,


Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Pascal, może już nie gotuj!
Ludzie wy nie rozumiecie, że on nam wychodzi na przeciw?!!Wracam do
domu o godz. 17 wykończona po pracy i co mam gotować rosół żeby go
potem przekształcać? Wrzucam kostkę rosołową i mam rosół w 5 min. Jak
gotuję na święta to faktycznie sięgam po prawdziwą kurę i wtedy ją
kilka godzin gotuję ale na co dzień. Wy chyba nie pracujecie co? Ja
na dwie zmiany i nie wyobrażam sobie obiadów bez tych "wspomagaczy".
Mówicie tak jakbyście nie wiedzieli co się teraz dzieje z żywnością.
Te wszystkie dżemiki, szyneczki, kiełbaski to wszystko jest na
"ulepszaczach". Nawet chleb. A skąd wiecie, że Pascal jako szef
kuchni używa tych przypraw?Współpracujecie z nim czy co? Zastanówcie
się zanim kogoś oczernicie... Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Pascal, może już nie gotuj!
Gość portalu: Samba napisał(a):

> Ludzie wy nie rozumiecie, że on nam wychodzi na przeciw?!!Wracam do
> domu o godz. 17 wykończona po pracy i co mam gotować rosół żeby go
> potem przekształcać? Wrzucam kostkę rosołową i mam rosół w 5 min.

A coz to za problem poswiecic jedna sobote na ugotowanie wielkiego garnka rosolu, przelozenie go do malych pudelek i zamrozenie? WYSTARCZY RUSZYC GLOWA.

Pascal spokojnie moglby znalezc innego sponsora, tylko pewnie Knorr placi najwieksza kase. Inni kucharze w tv jakos potrafia sie obyc bez product placementu, przynajmniej w skladnikach potraw. I nie obchodzi mnie, co gotuje prywatnie, bo opieram swoje zdanie na tym, co robi publicznie. Zenada, ze podpisuje sie pod korzystaniem z gotowego swinstwa i jednoczesnie tytuluje sie kucharzem. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: pomidorowa krok po kroku
Zapomniałam napisać, że jeżeli nie masz "ochoty" na gotowanie rosołu
z taką różnorodnością mięsa, jak ja to ugotowałam, to bardzo smaczną
pomidorową można również ugotować, na:
1) samej wołowinie z kością,
2) żeberkach wieprzowych,
3) biodrówce wieprzowej. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: marnowanie produktow-notoryczne przestepstwa kuch
absolutnie masz racje, ale JA na ten przyklad
uzywam "przyprawy/ziola jakie chcesz" - TYLKO w sytuacjach kiedy
krtos mądrze pyta:-)

z czym kurczacka zeby był smaczny...
co do poledwiczek...
jak zeby ...
...

I TYLKO gdy nie ma przepisu. Bo ten zwrot oczywisce wyklucza
podawanie jakiegokolwiek przepisu - to wiadomo. Czyli mozna go
uzywac przy jakims tam poziomie ogolnoeci, to prawda.

dla mnie bledy jakie przychodza na szybko stad mi do glowy, to:
- za duzo drożdży do wszytskiego - od chleba po cista i ciasteczka...
- gotowanie, zagotowanie - przy podgrzewaniu np - barszczu;
- szybkie gotowanie rosołu, na mocnym ogniu w dodatku;
- krewetki, kalamary, ośmiornice, mule - przegotowywane wlasnie po
15-20 minut, brr.
- solenie i doprawianie mocne potrawy na poczatku obróbki - stad
potem te paniczne "przesoliłą,.. przepieprzyłam... co robić.."
- dodawanie ziół, ziół - na poczatku gotowania.
...


Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Zrazy zawijane
A no pewnie. Nie solę mięsa przed jego obróbką bo będzie twarde,zelówiaste.Nie
dodaję papryki czerwonej na poczatku tylko na końcu przygotowywania bo
cholera przypala się i gorzknieje(ma duzo cukru).Rosół gotuję godzinami,a
właściwie nie gotuję tylko pyrkoczę-uzyskuję wówczas i rosół i bulion,szynkę
wędzoną nie gotuję tylko parzę,a potem pozostawiam w wywarze do
wystygniecia(bo wyschnie),smażę na mieszaninie masła z oliwą z oliwek bo samo
masło piorunem dymi i pali sie.(Pytanie czy to masło?).Nie kupuję wędlin bo
to wszystko smakuje identycznie-lepiej samemu upiec mieso,Lazanię przygotowuje
z ugotowanych składników w tym ugotowanego makaronu,makaron gotuje w
wodzie z oliwą itd,itp. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: bez jakiej potrawy nie ma u was weekendu?
ja na weekend robie duzo jedzonka, ktore moze polezec w lodowce okolo 3 dni, sa
to m.innymi, slatka jarzynowa, salatka jajeczna, salatka z tunczyka.golabki z
roznym nadzieniem-zamrazam i mam na nastepny raz. pieke tez 2 rodzaje ciast,
czasem 3-przewaznie tez te same-sernik, jakies biszkoptowe z owocami, jablecznik
na kruchym ciescie. w weekendy zawsze cala chata gosci, wiec wtedy mam czas dla
siebie i dla nich. czesto gotuje rosol, ale za kazdym razem inny, tzn na innym
miesie. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: gęś na św.Marcina
felinecaline napisała:

> Tym, ktorzy watpia, czy mrozona ges moze byc lepsza od swiezej
> odpowiem: oczywiscie, bo mrozenie powoduje skruszenie miesa, ktore z
> natury (gesiej) jest dosc zwarte i w pieczeniu moze byc twardawe.

napisałem prawie to samo, ale prawie robi kolosalną różnicę poczytaj uważnie:
"gęś mrożona z lidla jest lepsza od świeżej wiejskiej gęsi".
wiem doskonale, że mięso z gęsi powinno skruszeć. Podobnie jest z całym drobiem.
Nie wyobrażam sobie gotowania rosołu na świeżo zabitej kurze.
A co do skruszenia nie musi być zamrożona, żeby skruszała, wystarczy dolna półka
w lodówce.
Czy uczciwie w lidlu napiszą, gdzie zostały wyhodowane te gęsi.
U mnie w sklepie są kaczki mrożone po 11 zł, przy nich jest adnotacja _kraj
pochodzenia Chiny. I jakoś nikt nie kwapi się kupować mimo niskiej ceny.
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: zupka ogórkowa
ja robię na rosole
zwykle gotuje rosół (kawałek wołowiny, ale nie to pod nazwą
rosołowe, tylko jakiś mięsny kawałek) plus kawałek kurczaka z
włoszczyzną (marchweka, por, pietruszka korzeniowa, kawałek selera,
sól pieprz. Taki rosół pyrka mi w garnku dosyć długo no ze dwie trzy
godziny.
Potem do rosołu (bez warzyw i mięsa) wrzucam pokrojone w kostkę
ziemniaki i je gotuję. Jak ziemniaki są ugotowane (ale nie
rozgotowane) dodaje starte ogórki kiszone - kilka - bo lubię
intensywne w smaku zupy.
Sprawdzam słoność (wtedy ewentualnie doprawiam ja solą i pieprzem
zmielonym) i zabielam śmietaną. Czasami z odrobina mąki.
Wrzucam pokrojone w kawałki mięso z rosołu i już.
Zwykle zupę gotuję w przedzien konsumpcji wieczorkie. Następnego
dnia jest lepsza w smaku (moim zdaniem)
Warzyw z rosołu nie dodaję, bo mam w domu takich co ich nie lubią :(

Piszesz o kostce rosółowej. Chodzi Ci o kość, czy o kostkę tzw
bulionową?
Spróbuj kiedyś ugotować bez tej bulionowej - porównaj smaki i
wybierz co Ci bardziej pasuje
:)
aha, ja używam smietany 18stki...

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Co wpływa na smak rosołu?
Ja przepraszam, ale kolażanka chyba na rozum upadła. Pozbawia się najpierwszej,
najbardziej wartosciowej w mikroelementy esencji. A mięso ugotowane w wodzie bez
przypraw pozostanie już bez smaku, bo po ścięciu się białka mięso dużo gorzej
gromadzi w sobie inne aromaty - czyli warzyw i przypraw z gotowania rosołu.

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Co wpływa na smak rosołu?
U nas rosół ma być przede wszystkim esencjonalny, nie tłusty,
tłustości nie znosimy. Tak więc u mnie największe znaczenie ma ilość
i jakość użytego mięsa. Preferujemy rosół drobiowy: kurczak i indyk,
rzadko wołowy. Warzywa: marchew, pietruszka, seler, por, lubczyk,
swoja wegeta, sól, ziele angielskie, ziarna pieprzu, listek laurowy
i kilka grzybków. Wody tylko tyle, żeby przykryła mięso z warzywami.
Rosół gotuję w szybkowarze. Dla nas super smak. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Co wpływa na smak rosołu?
No własnie długie gotowanie wpływa na smak musi byc esencjionalny inaczej to nie
rosół a wywar byle jaka baza pod zupę a nie zupa sama w sobie taka jak rosół to
jest własnie ten unikalny smak a osoba robiąca wywar na piersi z kurczaka nie
robi rosołu tylko bazę pod zupkę cienką zresztą ,ale to rzecz gustu tylko my tu
mówimy o rytuale jakim jest gotowanie rosołu i tu nir można się spieszyć.Moje
sasiadki zawsze wiedzą kiedy gotuję rosołek zapach jest boski i to na tyle jurto
gotuje bo nabrałam ochoty :) Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: A Wy? Wstydzicie sie czegos? ;)
Jako dziecko zarlam zoledzie w parku. Bardzo smaczne byly. I lebki
zapalek.Tez niezle;))
Juz nie za dziecka, a za doroslego, pilam (z gwinta) syrop Thymi. I
jeszcze jeden, ale juz nie pamietam nazwy. Zdaje sie, ze Tussipect.
Uwielbialam!
Chcialabym jeszcze kiedys to zrobic.

Wycyckiwalam szpik z ugotowanych kosci, albo jeszcze lepiej-na
kawaleczku posolonego chleba. Tez bym to teraz robila ale rzadko
gotuje rosol.

Jako wielki milosnik wszelkiej zwierzyny wstydze sie tego , ze zre
mieso i ze mi smakuje. Ze jadlam mozdzek na grzance i ze to bylo
takie pyszne.

Czasem dopadam czekolade Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: ziemniaki do zupy - gotujecie osobno?
przypomniał mi się kawał o doświadczonej gospodyni
Z tymi doświadczonymi gospodyniami, to jest tak jak w tym kawale:

Matka piecze mięso i nożem obcina je, z jednej i z drugiej strony.
- Mamo, dlaczego odkrawasz mięso z obu stron?
- bo tak moja mama, a twoja babcia robiła.
- mamo, ale dlaczego?
- nie wiem, ale była doświadczoną i doskonałą kucharką.
Pojechali do babci zapytać.
- Babciu, dlaczego zawsze odkrajałaś mięso z obu stron?
- nie wiem, ale tak mnie nauczyła moja mama, twoja babcia, a twoja prababcia. A
była ona doskonałą i doświadczoną kucharką.
Pojechali do prababci.
- Prababciu, dlaczego odkrajałaś mięso, z obu stron?
- Bo większego garnka nie miałam.

Zatem z tym "doświadczeniem" jest rożnie. Ale nigdy, nawet do kapuśniaku,
ogórkowej - nie gotuję ziemniaków oddzielnie :| i nie są "zdębiałe" na drugi dzień.
Krupnik najlepszy jest na drugi dzień, jak się przegryzą smaki.

Szum zbiera się systematycznie łyżką, podczas gotowania rosołu. I nie należy
uzupełniać odparowanej z garnka wody - "surową", a przegotowaną (nawet zimną) -
wtedy nie będzie nowego szumu i piany.

Nie wiem czy jestem doświadczoną gospodynią, ale gotuję od zawsze - a mimo to
ciągle się uczę ;)


Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: sposób na klarowny rosół
klarownośc to nie wszystko
rosół musi mieć i kolor i smak.Smak zapewniaja mu różne gatunki
mięsa.One tez zapewniają kolor. Drugim dostarczycielem koloru są
warzywa ,a w szczególności opalona cebula. Dla mnie najlepszy
rosół jest z antrykotu i kury domowej. Antrykot winien byc z
kością i łojem,a kura powinna być tłusta. Nie uznaję rosołów z
mięs innych zwierzat(np indyka,cielęciny czy brojlerów).Zamiast
antrykotu może byc pręga wołowa,ale ona ma mniej miesa,a ja
mięso z rosołu i warzywa zużywam na krokiety czy naleśniki albo
pierożki.Cebulę opalaną daję na samym końcu gotowania
rosołu.Radzę sobie w ten sposób,że na starej metalowej(bez teflonu)
patelni kładę cebulę pokrojoną w plastry i bez tłuszczu czy soli
podgrzewam patelnię tak mocno,że te plasterki zaczynaja dymić i
robią się czarne. Obracam na drugą stronę,ją tez opalam, a potem
takie czarne talarki wrzucam do rosołu. Potem je wywalam.Dodaje
też jeden niewielki liść kapusty włoskiej.Rosół gotuję minimum 4
godziny i nie szumuję.Podczas gotowania rosół tylko pyrkocze. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: sposób na klarowny rosół
Powiem Ci, jak moja mama robi rosołek, ja nigdy nie porbowałam, a rosól mojej
mamy jest żółciutki i klarowny.
Zawsze robi rosół na drobiu, kawałek wołowiny (chyba prega), kapusta włoska,
marchewka, seler, pietruszka - korzeń, natke pietruszki obwiązuje nitką aby
później ja wyjąć. Z tych składnikow robi wywar, przecedza to przez sitko. Gdy w
nowym garnku masz juz wywar dodaje do tego mieso z wywaru, które wcześniej
obmyła z wodzie z szumowin - od momentu jak zobaczyłam, że moja mama obmywa
mieso też zaczęłam tak robić, do każdej zupy, nie traci nic na smaku.
Później wszystko to gotuje, dosyć długo, tak naprawde zupa tylko sobie
delikatnie bulga, jak Ci sie zagotuje i będzie się kotłowac pod przyktywka to
będziesz miała męta a nie fajny klarowny rosół.
Wiem mniej więcej jak wyglada teoria gotowania rosołu, chyba bede musiała
przejsc do praktyki.
Powodzenia Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: tajemnica żółtego rosołu :)
Moj rosol gotuje:wloszczyzna takze galazka naci selera i
pietruszki,pol kury, /z kurczaka wstretny i smak i kolor/.skrzydlo
indyka,kawalek szpoderka lub cos w tym rodzaju i na malym ogniu
gotuje pod koniec gotowania dodaje ponownie galazke naci selera i
pietruszki,maggi orginal podrobki smierdza, i tyle zadnych Veget
ktore przesalaja i rosol jest zolty sztuczny do przesady,oczywiscie
cebulke podsmazona w calosci z kazdej strony daje po zagotowaniu
wloszczyzny.A tajemnica klarownosci polega na gotowaniu rosolu na
minimalnym ogniu... Smacznego. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Czy są Górale na tym forum?
Właśnie wróciłam z Zakopca gdzie codziennie jadłam kwaśnicę. Najlepsza okazała
się być bardzo esensjonalnym rosołem z kawałkiem wędzonej szynki i dodatkiem
kapusty kwaszonej oraz ziemniaków pokrojonych w kostkę. Nie była zabielana(jak
to jest w niektórych przepisach min. w kuchni góralskiej GW). Kapusta "al dente"
a więc dodana już pod koniec gotowania rosołu i nie było jej dużo ,tyle ile
powinno być w rosole makaronu. W innym wariancie zamiast szynki wędzonej były
wędzone żeberka. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: gotowcowanie a gotowanie
gotowce sloikowe sa tolerowane u nas na wyjazdach pod namiot

ze wzgledu na alergie pokarmowe i ogolne klopoty zdrowotne nie jestesmy w
stanie konsumowac takich ilosci sodu i innych dziwnych skladnikow, ktore sa
dodawane

dobrze rozplanowane zajecia kuchenne nie wymagaja stalego stania nad garami,
nawet przy nieszczesnych flakach, ktore gotuje od surowca podstawowego

prawda jest, ze wiele osob wyhowanych na sliiczkach i torebkach nie lubi
smaku potraw naturalnych - brak tej specyficznej nutki wypelczniaczy,
poprawieczy itd itp

zdarzylo mi sie spotkac osoby dorosle, ktore wchodzac do kuchni, gdzie
dopiero co sie zrobilo popcorn twierdzily ze chyba sie rosol gotuje...
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Gotowanie bez soli i glutaminianu sodu
hej
ja gotuje bez kostek i gotowych przypraw typu wegeta
nie potrafie jednak nie uzywac soli
do gotowania rosolu jak dla mnie sol jest niezbedna
a kostek nie uzywam
dodaje sporo warzyw i przyprawy - ziele angielskie, lisc laurowy, owoce jalowca,pieprz
czasem gozdzik
niebowgebie.blox.pl/2006/10/wpis-2.html
gotowych przypraw nie uzywam w ogole
czasem uzywam mieszanki tylko z ziol - np mieszanki ziola prowansalskie
ale ona nie zawiera soli czy glutaminianow
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: "Rosół" bez mięsa i kostki - jak?
laurowego CZEGO!?
rany, pytanie nie brzmialo jak ugotowac idealny rosol wg ani_m66, tylko jak
ugotowac szybki. jesli autorka watku nie lubi ziela, to go sobie nie doda,
chodzilo o zasade, ze robi sie wywar z drobno pokrojonych warzyw. tak samo
opalanie cebuli i podduszanie na tluszczu, a potem gotowanie godzine raczej nie
kwalifikuje sie jako bulion na szybko? autorka gotuje rosol, kiedy ma czas,
kiedy nie ma, gotuje z kostki i pyta o alternatywe dla tego drugiego
rozwiazania. a ja napisze: ani lubczyku, ani opalanej cebuli, bo nie lubie, i co?
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: rosol
dominikjandomin napisał:

> smutas13 napisała:
>
> > Dodaję 1/2 marchewki, pietruszki też.
>
> 1/2 marchewki jakiej wielkości? Czy może to nie ma znaczenia,
ważna jest połowa
> ?

:)
Gotuję rosół tylko dla dwóch osób. Z tego względu, wszystkich warzyw
dodaję mniej. Nie lubię słodkawego smaku rosołu. A często udawało mi
się taki ugotować.

Daruję sobie tłumaczenie się z wielkości marchwi. :)

Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Mrożona herbata wołowa z truflami
????
beef tea to standart kuchni angielskiej od czasow kolonialnych. podawany
rekonwalescentom i dzieciom skoncentrowany przez dlugie gotowanie rosol wolowy
najbardziej kojarzacy mi sie z klasycznym wietnamskim pho (samym wywarem, bez
dodatkow w misce)
samo w sobie wiec, mimo egzotycznej nazwy, nie jest ZADNA kuchnia molekularna. a
na link zaraz zerkne Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: ile może stać rosół na balkonie?
tym razem to już za późno, ale rosół się mrozi
bez żadnej szkody dla smaku - oczywiście zaraz po ugotowaniu i wystudzeniu, nie
po kilku dniach ;)
ja tak często robię, organicznie nie potrafię ugotować małej ilości rosołu,
głównie dlatego, że jedyny dla mnie słuszny rosół gotuję na kilku rodzajach
mięsa, np. kura, kaczka i wół, więc nawet jak tego mięsa jest po małym kawałku,
to rosołu wyjdzie sporo - po ostudzeniu odlewam tyle, żeby go zjeść w 2-3 dni, a
resztę mrożę w plastikowym pojemniku, jest jak znalazł na wypadek lenia
kuchennego :)
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: marchewka defender
marchewka defender
Jak byłem mały nienawidziłem szczerze mięsa z rosołu. Wydawało mi się że jest
suche bez smaku po prostu nie do jedzenia. Dlatego moja koncepcja strategiczna
polega na zwiększeniu ilości mięsa i krótszym gotowaniu. Chodzi oto żeby nie
wygotować mięsa do końca tylko żeby było "lekko trafione" a rosół smaczny.
Chociaż jestem wychowany w tradycji marchewek w całości, to krótsze gotowanie
zmusiło mnie do przetarcia wszystkich warzyw oprócz selera na tarce. Taki
rosół gotuje się ok. 30-40 min. Testując na mojej rodzinie zwiększyłem również
ilość marchewki, którą uważam za królową warzyw.
A teraz moje proporcje (może nie jest w nich nic niezwykłego)
- 4 ćwiartki lub udka kurczęcia
- 5 dużych marchewek
- 1,5 korzenia pietruszki
- mały kawałek selera
- por - najbardziej zielone części
- seler naciowy - pięknie pachnie
- sporo natki
Mięso z takiego krótko gotowanego rosołu jest na prawdę smaczne, kruche prawie
jak pieczone. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: marchewka defender
Albo - albo
Albo gotujesz rosół, albo sztukę mięsa.

Gotowanie rosołu polega na maksymalnym "wyciągnięciu" smaku z mięsa i kości,
więc wrzuca się je do z i m n e j wody i powolutku doprowadza do wrzenia, i
gotuje na wolnym ogniu minimum 1,5 godz. Faktycznie, takie mięso jest "wyprane"
ze smaku, bo ono swoją rolę juz wypełniło. Mozna je ewentualnie uzyć jako
farszu do pierogów lub naleśników (po uprzednim zmieleniu i doprawieniu).

Jeśli zależy Ci na uzyskaniu mięsa np. do potrawki, to wrzucasz je do
w r z ą c e j wody z przyprawami, aby powierzchnia mięsa jak najszybciej się
ścięła i zatrzymała w sobie soki i smak. Wywar od gotowania tego mięsa możesz
użyć do zrobienia zupy pomidorowei, ogórkowej czy pieczarkowej.

Jak ktos to wcześniej napisał, Twój przepis to profanacja rosołu. Nazwałabym go
raczej "Jarzynowa na kurczaku".

Ale skoro Wam smakuje .... :-/ Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: nie wychodzi mi rosół :(
po pierwsze IMO z udek to rosół nie wyjdzie, za mało smaku czy jak to nazwać -
no to nie jest mięso, z którego wyjdzie aromatyczny rosół, spróbuj może kupić
połowę tzw. kury mięsnej, z takiej wychodzi

po drugie nie rozumiem po co moczyć mięso przed gotowaniem, wystarczy dobrze umyć

a po trzecie to ja najbardziej lubię rosół gotowany na kilku rodzajach mięsa,
np. kawałek kury mięsnej, kawałek wołowiny (antrykot, poprzeczka), skrzydło
indycze, kawałek kaczki, żeberko wieprzowe - oczywiście nie wszystko na raz ;),
ale najlepszy wychodzi jak ze 3 różne mięsa są

warzywa daję takie jak piszesz, plus koniecznie czosnek i kawałek świeżego
imbiru, suszony grzybek też nie zawadzi, a jak mam to lubię kawałek kalarepy
dorzucić, a pod koniec kawałeczek włoskiej kapusty

no i trzeba próbować, bo rosół to niby prosta sprawa, ale swój smak trzeba sobie
wypracować próbami
Obejrzyj reszt wypowiedzi



Temat: Rosół drobiowo-wołowy
Rosół drobiowo-wołowy
Witam! Mam pytanie odnośnie rosołu.
W jaki sposób się taki rosół gotuje? Czy najpierw należy wrzucić mięsko do wody i obgotować, żeby nie było niesmaczne? Czy to się tyczy obu mięs czy nie jest w sumie konieczne?
Jak właściwie gotować taki rosół? Najpierw wrzucając wołowe a po godzinie drobiowe czy to nie ma aż takiego znaczenia? A kiedy warzywa? Ktoś mógłby mi pomóc z tym dylematem, bo sama już nie wiem jak..?!
Mięsko w sumie już się pogotowało 15 minut, ale wyłaczyłam gaz, bo nie wiem właściwie jak gotować. Obejrzyj reszt wypowiedzi



Strona 1 z 4 • Zostao wyszukane 401 wynikw • 1, 2, 3, 4